Marta


Luty 06
2013

Odbiór mieszkania – na co trzeba zwrócić uwagę, zanim podpiszemy dokument odbioru?

To chyba najprzyjemniejszy moment całego przedsięwzięcia. Kiedy klucze lądują w naszych rękach i mamy pewność, że od teraz już tylko my jesteśmy odpowiedzialni za nasze gniazdko. Zanim to jednak nastąpi, warto sprawdzić czy ten, kto był za nie odpowiedzialny do tej pory, wykonał wszystko należycie. Na co trzeba zwrócić uwagę, zanim podpiszemy dokument odbioru?

Elementem zamykającym kupno mieszkania od dewelopera jest podpisanie protokołu odbioru. Poprzedza go oczywiście wspólne oglądanie lokum przez właściciela w towarzystwie dewelopera.  Z uwagi na to, że podpisanie protokołu oznacza jego pełną akceptację, warto poważnie potraktować finalny spacer po nowo nabytych włościach. Ewentualne błędy, jakie powstały w czasie realizacji budowy, ale nie zostały zanotowane w protokole, nie obligują już dewelopera do ich usunięcia. Co więcej, usterki wpisane w protokół i podpisane przez właściciela oznaczają ich świadomość, a tym samym – długi niekiedy okres oczekiwania na usunięcie błędów. Warto więc odpowiednio przygotować się do ostatniego spotkania i wyposażyć w pytania, a nawet sprzęt, który pozwoli nam odebrać mieszkanko w takim stanie, na jaki się umawialiśmy.

Od czego zacząć?

Najlepiej od sprawdzenia metrażu i upewnienia się, że powierzchnia mieszkania jest dokładnie taka, jaka być powinna. Biorąc pod uwagę funkcjonujące na rynku ceny, nawet kilkanaście  cm2 może dawać sporą różnicę. Kiedy już wszystko zostanie dokładnie zmierzone, wtedy przechodzimy do sprawdzenia jakości wykończenia. Warto jeszcze dodać, że na takie „ostateczne oglądanie” najlepiej się umówić w ciągu dnia. Dlaczego? Z bardzo prostego powodu – światło dzienne pozwoli na zauważenie ewentualnych mankamentów, które przy świetle sztucznym mogłyby nam umknąć. Oczywiście, przemierzanie mieszkania krok po kroku z pustymi rękami na niewiele się zda. Dobrze więc wcześniej odpowiednio się wyposażyć.

Co może się przydać?

Poziomica, kątownik, miarka lub dalmierz laserowy, latarka, śrubokręt, próbnik lub miernik, zapałki lub zapalniczka, zestaw: drut, oprawa, żarówka, gąbka oraz aparat fotograficzny.

Najlepiej zacząć od sprawdzenia, czy w każdym pomieszczeniu zachowane zostały poziomy, piony oraz kąty (do tego właśnie przyda się poziomnica i kątownik). Postarajmy się wychwycić wszelkie wgłębienia, wybrzuszenia, pęknięcia czy przebarwienia tynku (zarówno na ścianach, jak i na sufitach). Nawet małe zarysowanie, zwłaszcza w połączeniach ścian, może oznaczać wadliwe zakotwienie ściany działowej z nośną. Sprawdźmy też, czy tynk się nie kruszy (wystarczy w tym celu opukać ściany), czy jest równomiernie rozprowadzony (np. czy w narożnikach nie znajduje się go więcej), czy nie zauważamy wilgoci na suficie i czy ściany są zagruntowane (przesuńmy po ścianie wilgotną gąbką, jeżeli po kilku minutach ślad zniknie oznacza to, że wszystko w porządku. Jeśli jednak pojawią się purchle, jest to dowód, że ściana nie została zagruntowana, a to może być problemem podczas malowania – odchodzenie farby).

Sprawdzamy także podłogę. Podobnie, jak wprzypadku ścian i sufitów, warto ocenić jej poziom oraz ewentualne nierówności, które mogą być kłopotem podczas układania płytek, paneli itp. Wylewka powinna być gładka, równa (poziomica), powinna mieć nie mniej niż 4-5 cm (cieńsza wylewka pogarsza właściwości termiczne), bez górek przy ścianach i w narożnikach, zaś przy ścianach powinna znajdować się wąska szczelina, tzw. przerwa dylatacyjna. Jeżeli płytki są już położone - szukamy ewentualnych głuchych miejsc (również przez opukanie). Głuchy głos to sygnał, że użyto za mało kleju.

Jeśli chodzi o okna i drzwi, sprawdzamy ich wygląd oraz funkcjonalność. A więc: czy nie są porysowane lub popękane, a szyby bądź ramy nie są poplamione klejem czy farbą. Warto też sprawdzić piony i poziomy w otworach drzwi i okien, ocenić, czy łatwo się otwierają (na minimum 90 stopni) i zamykają, nie trzeszczą, nie zacinają się i są szczelne (wystarczy przyciąć w nich kartkę papieru i jeżeli da się ją wyciągnąć, oznacza to, że drzwi nie są szczelne). Jeżeli są to drzwi antywłamaniowe lub ognioodporne powinniśmy otrzymać świadectwa atestowe, które przydadzą się do obniżenia ubezpieczenia mieszkania.

Jeżeli nasze mieszkanie ma balkon czy taras, nie powinniśmy przeoczyć i tego elementu. Sprawdzamy go przy pomocy poziomicy, przy czym - w tym przypadku - powierzchnia powinna odbiegać od poziomu mieszkania - spadek skierowany na zewnątrz budynku zapobiega dostawaniu się deszczu do wnętrza. Podobnie jak w przypadku podłogi, jeżeli położone są płytki, należy je opukać. Jeżeli balkon ma betonowy brzeg, musi się w nim znajdować otwór, umożliwiający odpływ wody. Dobrze jest także zwrócić uwagę na parapety – czy są solidnie przymocowane oraz czy nie mają śladów kontaktu z klejami, farbami bądź rozpuszczalnikami. Warto mieć na uwadze, że niektóre z firm okiennych  zastrzegają sobie możliwość odstąpienia od gwarancji, jeżeli okucia, ramy czy uszczelki mają tego rodzaju ślady.

Kolejny ważny element to instalacja elektryczna. Warto sprawdzić, czy wyjścia są rzeczywiście w tych miejscach, w których planowano (np. wyłącznik oświetlenia w łazience umieszczony z przeciwnej strony drzwi niż klamka może stanowić uciążliwość), czy wszystkie gniazdka mają prąd (za pomocą próbnika), czy punkty świetlne działają (za pomocą żarówek), czy nie ma zwarć (włączyć wszystkie punkty świetlne), czy działają bezpieczniki (wyłączenie bezpieczników powinno odcinać dopływ prądu w gniazdkach i punktach świetlnych) i czy są one opisane, a także - czy działa wyłącznik różnicowo-prądowy. W chwili odbioru wykonawca powinien nam także przekazać protokoły pomiaru zerowania i izolacji.

Następnie sprawdzamy instalację c.o: czy grzejniki działają, są solidnie osadzone, nie ma przecieków, zadrapań bądź plam. Jeśli chodzi o instalację wodną, sprawdzamy, czy wyjścia na baterie oraz dodatkowe podłączenia są zgodne z tym, co przewidywał projekt oraz czy nie ma przebarwień i zacieków w pobliżu rur. Warto też ocenić sprawność wentylacji - czy we wszystkich kratkach wentylacyjnych jest cug (za pomocą zapalonej zapałki). Jeżeli w mieszkaniu są liczniki, warto spisać ich numery i stan. Grzejniki powinny być porządnie przymocowane, a zawory termoregulacyjne powinny się znajdować na tym samym poziomie, co grzejnik, gdyż odstające prostopadle zawory nie są bezpieczne.

Na spotkanie w celu odbioru mieszkania należy zabrać ze sobą umowę i załączniki do niej, a także dokładne plany mieszkania. Jeżeli zauważamy duże wady, nie musimy podpisywać protokołu, bo obietnice w stylu: „usterka zostanie poprawiona”, które nie mają pokrycia w protokole, nie są wiążące. Podpisując protokół zwracamy uwagę na datę (czy jest aktualna) oraz czy został ustalony dokładny termin usunięcia ewentualnych usterek. Do naszych rąk trafić musi podpisana przez nas kopia protokołu, oryginał zaś zostaje u dewelopera.

Oczywiście zawsze możemy zabrać ze sobą na odbiór mieszkania fachowca, który przyspieszy całą operację i da nam pewność, że wszystko zostało zrobione zgodnie z planami. Rzecz jasna, podpisanie protokołu nie oznacza, że tracimy zupełnie możliwość wnoszenia zastrzeżeń. Zgłaszając usterki powołujemy się na prawo rękojmi, które obowiązuje przez 3 lata na konstrukcję budynku oraz przez rok na wykończenie.

 
Tanie mieszkania - Wawel Service
Dom dla Każdego
Zapraszamy na Youtube